Motocykle używane

Forza Italia 2017

​Malowniczy kompleks pałacowy w mazowieckim Smoszewie stał sięnajbardziej włoskim miejscem w Polsce, a wszystko za sprawą miłośników włoskiej motoryzacji.

Alfa Romeo, Fiat, Lancia, Ferrari, Lamborghini, Maserati, Ducati, Moto Guzzi, tych i nie tylko tych marek pojazdy mogliśmy oglądać do woli na zlocie Forza Italia 2017.

Na polskiej ziemi, przy angielskiej pogodzie spotkali się miłośnicy motoryzacji i kultury włoskiej, których w jednym miejscu zgromadzili członkowie klubu Forza Italia. W ten jeden wyjątkowy dzień pałacyk w nadwiślańskim Smoszewie wraz z przyległościami stał się kawałkiem Italii. Osoby odwiedzające miejsce zlotu mogły podziwiać perły włoskiej motoryzacji wdychając w nozdrza roztaczający się po okolicy aromat włoskiego espresso i smażonych tradycyjnych pączuszków.

KLIKNIJ TUTAJ i obejrzyj obszerną galerię zdjeć

Każdy, kto kocha włoską motoryzację, mógł poczuć się jak w mechanicznym niebie. Klasyczne Lamborghini Espada, Lancia Delta, Ferrari Maranello, Maserti czy idealnie zachowane Fiaty 500 z lat 60-tych ubiegłego wieku tworzyły prawdziwie nietuzinkowy klimat. Obok klasyków, prezentowano także nowości, czyli np.  Alfa Romeo Giulia Quadrifoglio, czy najnowsze modele Fiata.

Na tej imprezie nie mogło też przecież zabraknąć włoskich motocykli. Marka Ducati zaprezentowała swoje nowości, czyli Multistradę 950, Scramblera Cafe Racer oraz Desert Sled, a także flagowe suvy Ducati, czyli Multistradę 1200, także w wersji Enduro. Polski Importer Ducati współpracuje i wspiera klub Forza Italia od 2012, nie przepuszczając okazji do prezentacji swoich modeli na każdym, corocznym zlocie.

Zlot przyciągnął XXX właścicieli klasycznych pojazdów, którzy gęsto zastawili nimi zlotowy parking. Spacer miedzy zaparkowanymi włoskimi pięknościami był obowiązkowym punktem zlotu. A tych było kilka. Każdy mógł wziąć udział w wykładzie poświęconym włoskiej motoryzacji i techniki, przejechać się nowym samochodem z gamy koncernu Fiat, wziąć udział w konkursie wiedzy, obejrzeć wystawę zdjęć czy też w końcu wziąć udział w szkoleniu z ratownictwa drogowego, a wszystko to popijając świeżo mieloną pyszną włoską kawę.

 

Do góry